5 marca 2013

Roczne Gwiazdki Audycji Radiowych

Nic tak nie wkurza jak pasjonaci tacy jak ja uważający się za gwiazdy. to tak jakby zwykły człowiek uważał się za kierownika korporacji. przecież to niedorzeczne. 

Jednak jest wiele radiowców którzy uważają się za gwiazdy, bo mają więcej like it na facebooku albo zrobili na odwal jakiś kawałek. niestety teraz promocja nie odbywa się przez forum czy inne podobne rzeczy, a przez masowy spam.

czytając wiele biografii, natykam się na zwroty, że tacy ludzie interesują się fachem radiowca lub dja nie cały rok. prawdą jest ze to nie czas tworzy talent, ale no właśnie... wypisują na silę to czego dokonali. człowiek myślący dostrzega wiele dziwnych rzeczy - oto kilka z nich:

- interesował się muzyką od małego (bo głupio napisać że od niedawna a jako mały słuchał w 1995 samych przebojów które sam na kaseciaku dobierał nie no tylko timi jest AWESOME)
- został djem w 2012 roku (haha czytając to w 2012 roku mam polew bo szpanuje tytułem a naprawdę jest cjem ale o tym nawet nie wie)
- młody dj i prezenter radiowy (zdecyduj się kurna albo albo. Prezenter prezentuje muzykę z byle czego nawet komputera a dj jest obłożony sprzętem i z niego nadaje)
- muzyka to jego pasja (no tak łatwo o prezentera który muzyką się wgl nie interesuje :p)
- grał w kilkunastu stacjach radiowych (często do tego jest "djem" od mniej niż roku... ja rozumiem po kilku latach ale jeśli po roku grał w kilkunastu stacjach to albo go wywalali co audycje akbo cały czas grał gościnki w różnych miejscach nie ma bata)
- ma na koncie kilka mash upów (największa zmora tych wszystkich ludzi co grają troszkę na vdj i dorwą  a jakże, pirackiego fla. Większość takich nie przestrzega zasad mash upu. Nie wiedzą jakie nuty łączyć ani nie znają zasad tworzenia.)
- we wrześniu miał 200 fanów (chyba like it\sub gdyby lajki były wyznacznikiem jakości to ja byłbym denny haha o lajki naprawdę nie jest trudno wystarczy jakiś fake konkurs i ma się ich kilka tysięcy możesz mieć ich miliony i tak będziesz dupa jak grać nie umiesz)
- zafascynował się od brata (tu naprawdę nie mam zbytnich uwag choć sam nie posiadam rodzeństwa to i tak wiem że młodzi idą w ślady rodzeństwa. Ale jeśli potem dają nam w biografiach takie fakty jak to co powyżej to niech brat lepiej przeszkoli młodego zanim puści go w świat..)
- grał na dyskotekach w gim (ja też ale czy muszę się tym chwalić jak wieścią że grałem na sunrise festival na pierwszej stronie?)
- szybko zyskał sławę (oczywiście wśród kolegów i koleżanek ze szpachlą od murarza.  No i oczywiście po występie w gim i radyjku po 5 słuchaczy)

Prawdziwymi gwiazdami radii są ludzie którzy grają w eterze, ale szacunek mam też do tych co grają z pasji, a nie by zdobywać szacunek innych. Życie nauczyło mnie że ludzie są na chwilę. czasem dwie chwile czasem kilka chwil, ale jeśli chodzi o biznes radiowy, to nigdy nie możesz być pewien co ta osoba po drugiej stronie kabla naprawdę myśli ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz