22 marca 2013

Oceniamy po okładce!


Zagrajmy w nowy teleturniej! nazywa się <jingiel> poznaj mnie po tynku!
o nie zboczuszki.. tynku. nie tyłku.

...dobra zasady są proste. Opiszmy te dziewczyny!

Szalona indianinka? nie :D przesadny makijaż uniemożliwia mi ocenę jej naturalnego piękna. strasznie duże oczy? nieee to tylko make up rodem z horroru. spinki kwiatki, kolorowe, zniszczone włosy...

Myślę że tym foto chce wskazać za siebie że "hello ja żyje!". tyle wywnioskowałem z okładki :D

co tu więcej  na ile oceniam? 4/10. strasznie jest ukryta pod maską tynku. nic atrakcyjnego.

A teraz Dziewczyna numer DWA :D naturalne piękno, pięknie podkreślona cera oraz szczegóły ciała.

fajne spojrzenie ma takie naturalnie przyciągające :D

Szczerze mówiąc foty mówią same o sobie ;p

jak dla mnie 9/10 czysta naturalna dziewczyna :)


A teraz w czym tkwi haczyk? :D bo być musi :D tak moi drodzy oceniłem je po okładce, ale zajrzałem na linki prowadzone do oryginalnych fotek. i tak:

1. dziewczyna jest z subkultury, gdzie taki makijaż jest po prostu częścią ich dziwacznej kultury :p robi go by nie odstawać od koleżanek.

2. to jest biseksualistka :D nie pisałem jeszcze o tym, ale wiedzcie ze jest nie normalną osobą. (czemu? to już w wkrótce). w dodatku wyczytałem że po prostu się puszcza.

Jak widzicie okładka może mylić co do treści? ;) nigdy nie oceniajcie nikogo po wyglądzie :)

BTW. choć gdyby wszystkie panny były takie naturalne jak ta druga to świat byłby piękniejszy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz