18 marca 2013

Ach ten gajer...

Zrobiłem dzisiaj eksperyment. od jakiegoś czasu zmieniłem wygląd i miałem mała sesję zdjęciową, w nieco innym niż codziennym stylu. wynik macie choćby tutaj w tym zdj:

Jak widać okularki, marynarka, t-shirt. po prostu szalony, ale dojrzały chłopak :) (przynajmniej na foto xd)

no i w takim samym stroju, udałem się do swojej pracy, zwanej po prostu szkołą xd no cóż, moja szkoła jest specyficzna. chodzą tam rożne subkultury, które można podzielić na wieś totalną, gimbaze z technikum, dresów, no i wmiare normalnych i normalnych ludzi :D

Da się do tego przyzwyczaić, choć niestety przez nie których przemawia po prostu straszna prostota ich umysłów xd

Jeden gościu mnie wyśmiał, gdy przechadzałem się po korytarzach. opiszmy jego wygląd jednym foto:

Teraz po kolei :)
niski, piegowaty, połamany, w stroju, który pralki nie widział przez kilka dobrych miesięcy. Zaiście zmechacony sweter, spodnie dresowe, tak zmechacone jakby je cały czas po czymś posuwał. W dodatku skarpetki były centralnie włożone w.. spodnie. naprawdę brakowało mi jeszcze słynnych klapek kubota w combo ze skarpetami.



No dobra dobra... mogłem, nieskromnie powiem, wyglądać lepiej od niego, więc pojawiła się zazdrość. w dodatku mam wrażenie, że pierwszy raz w życiu widział kombinacje gajer + t-shirt (pozdrawiam tutaj maćka z łodzi xd) wiec no cóż.. SZOK xd

przejdźmy dalej. w całej szkole znalazła się jedna kobieta, która skwitowała, że nie wyglądam dobrze w garniturze. pfff przecież nie muszę się wszystkim podobać :D po za tym nie mam do tego ryja xd ale przejdźmy do osoby, która to oceniała ;p

Dziewczyna nieco przy tuszy. Mimo, że za pewne mogła by nieco kilo zrzucić to za pewne wyznaje zasadę że kochanego ciała nigdy za wiele ;p w dodatku sama soba wiele nie reprezentuje, po prostu cicha spłaszczona kobieta.

Pewnie zwracając na mnie uwagę chciała wyzbyć się kompleksów, no ale przepraszam nie udało się :)






Reszta osób potrafiła pochwalić, rzucić komplementem i wgl fajnie xd miłe to i dziękuje za dobre słowa ;)

Podsumowanie testu: Nigdy nie obchodzi mnie zdanie osób, które mnie nie znają prywatnie. Takie osoby tylko domyślają się, jaki mogę być, ale to normalne, że ludzie oceniają okładki. wtedy albo to kupują albo wyrzucają na śmieci. te dwa przypadki dały mi coś do myślenia.. a mianowicie nic. Najbliżsi się wypowiedzieli pozytywnie, a test zaliczam do udanych bo zauważyłem kilka ludzkich słabości ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz