Pewnie każdy z was, kto ma konto na facebooku, ma koleżanki, które wstawiają dużą ilość fotek na swój profil. prawie codziennie jesteśmy bombardowani ich słodkimi buźkami, o najróżniejszych przekrzywieniach twarzy.
co one chcą tym osiągnąć?
być może, lubią po prostu się fotografować? mają większą pewność siebie i tego że są ponętne. jednak nie nie ukrywajmy tutaj cech ukrytych.. być może jest to też krzyk "niech ktoś mnie zauważy!" w dodatku w każdej takiej fotce widać cechy, które mają nas przyciągnąć do zastanowienia się nad ich losem na chwilkę.
nie mówię tutaj o gimbusach i ich słodkich tyłkach (candy asses). Społeczeństwo im młodsze tym głupsze. przynajmniej w większości przypadków tego świata. Gimbaza robi sobie słit focie i je umieszcza dla własnego szpanu. zresztą.. strony wiocha.pl czy inne pokazują dokładnie, że dla wielu osób liczy się nie umysł i spojrzenie na świat, a kawałek krzywej dupy.
Wróćmy do tematu. rozmawiamy tutaj o normalnych przypadkach takiego zachowania. Przeanalizowałem kilka kont moich znajomych, oczywiście dziewczyn, gdyż faceci (jeszcze) tak nie szaleją.
w wielu przypadkach zdjęcia ulepszają ich wygląd i jak mówiłem, uwydatnia ich cechy rozpoznawalne w wyglądzie. fotka zrobiona pod odpowiednim kątem, zmienia wygląd osoby o 180 stopni. często uśmiech, którego na co dzień brakuje, dodaje osobom na zdjęciach atrakcyjności i zaczynamy się nimi interesować.
i tu pytanie. czy te osoby chcą byśmy mieli o nich zdanie, zgodne z emocjami na fotkach?
i tak może być. sam się złapałem, że nie znając osoby osobiście a z widzenia po fotkach seryjnych wyrobiłem sobie o niej zdanie. a szkopuł tkwi w szczegółach.
jaki jest z tego morał?
nigdy nie oceniajmy książki po okładce, a raczej po treści. Nigdy nie wiesz czemu ktoś wstawia serie fotek na swój profil. Jak chcesz wyrobić sobie prawdziwe zdanie o danej osobie to spróbuj ją lepiej poznać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz